Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny
w Rudzie Śląskiej

Pasja silniejsza niż czas

21-01-2026, 11:48 Tekst i foto: bl

Choć świat pędzi w stronę cyfryzacji, w Rudzie Śląskiej pasja do małych skrawków papieru ma się świetnie! 17 stycznia w Restauracji „Adria” rudzcy filateliści podsumowali rok 2025. Bogate kalendarium wydarzeń to nie tylko rzędy dat, ale przede wszystkim opowieść o wspólnocie, która od lat udowadnia, że filatelistyka to język łączący pokolenia. Rudzki Oddział PZF, jako samodzielna jednostka, działa nieprzerwanie od 1988 roku, choć tradycje kolekcjonerskie w naszych dzielnicach sięgają znacznie głębiej.

Rok pod okiem liderów

Imponująca liczba 46 wydarzeń – ekspozycji, spotkań, konkursów – w kalendarium Oddziału z Rudy Śląskiej to efekt pracy zgranego zespołu, któremu przewodzi prezes zarządu Andrzej Osman, wspierany przez wiceprezesa Janusza Rudę oraz sekretarza oddziału Romana Pawliszaka. Ich organizacyjna pasja sprawia, że rudzka filatelistyka stale zyskuje ogólnopolski prestiż. Ważnym gościem sobotniego podsumowania był Andrzej Nowak, Prezes Honorowy rudzkich struktur, a obecnie Wiceprezes Zarządu Głównego PZF. Jego obecność podkreśliła rangę spotkania, podczas którego wręczano pamiątkowe medale za wieloletnią pracę na rzecz filatelistyki – pasji, która łączy pokolenia.

Co więcej, rudzka filatelistyka skutecznie przełamuje stereotypy. W strukturach związku mamy silną reprezentację kobiet: od doświadczonej filatelistki Urszuli Dworaczek, poprzez żonę i córki Janusza Rudy, które jako utytułowane i cenione kolekcjonerki wnoszą do związku nową energię i kobiecą zaradność.

Rok pracy i  jubileuszy

Rudzcy kolekcjonerzy stali się nieodłącznym elementem miejskich rocznic. Ich eksponaty uświetniły m.in 130-lecie I LO im. A. Mickiewicza oraz 40-lecie SP nr 3 im. Joanny von Schaffgotsch-Gryzik. Jednak działalność w szkołach to nie tylko jubileusze – filateliści od lat stawiają na edukację najmłodszych, organizując w rudzkich placówkach oświatowych dedykowane wystawy. Te nieszablonowe lekcje historii ukryte w znaczkach pozwalają uczniom dotknąć przeszłości w sposób namacalny i niezwykle barwny.

Filateliści od maja do października współtworzyli jubileuszowy, 15. sezon Muzeum Historii Polski Ludowej, a ich obecność na Industriadzie i IV Rudzkiej Senioriadzie pokazała, jak świetnie potrafią integrować różne środowiska. Nie sposób pominąć stałej obecności w ODK „Pulsar”, gdzie Stanisław Mazur zrealizował w minionym roku aż 15 wystaw, każdorazowo przyciągając na finisaże wielu mieszkańców. Najbardziej wzruszającym momentem był jednak udział w Jubileuszu 70-lecia  Młodzieżowego Domu Kultury. Zaprezentowano tam jesienią kilka obszernych „eksponatów” (tak w filatelistycznym “slangu” nazywa się starannie opisane i przygotowane do ekspozycji zbiory tematyczne ), co stało się symboliczną klamrą czasu – to właśnie w MDK w latach 60-tych koło prowadził legendarny Alojzy Ruda. Dziś tradycję tę kontynuuje wiceprezes Janusz Ruda.

Ekspozycja i rozstrzygnięcie konkursu na projekt znaczka towarzyszyły także 26. wystawie pokonkursowej na Śląską Szopkę Bożonarodzeniową w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka, a w nowo otwartym Lokalnym Centrum Tradycji Szyb „Franciszek” filateliści zdążyli już zorganizować konkurs wiedzy o mieście, którego efektem jest zwycięski projekt znaczka z szybem kopalnianym, wykonany przez młode talenty.

Zaproszenie do Galerii Fryna

Filateliści nie osiadają na laurach i już zapraszają na pierwsze wydarzenie w 2026 roku. 22 stycznia o godz. 17.00 w Galerii FRYNA ŚTI odbędzie się wernisaż wystawy „Nasze miasto – Ruda Śląska”. Na wystawie zobaczymy bogate zbiory Stanisława Mazura, emerytowanego górnika, który od pół wieku gromadzi nie tylko znaczki, ale i numizmaty z 90 państw (w tym carskie ruble i kopiejki z XIX wieku!). Swoje niesamowite konstrukcje zaprezentuje również Janusz Urbański – mistrz modelarstwa zapałczanego i filumenista. Dopełnieniem ekspozycji będzie fotografia artystyczna Jacka D. Knapika, dokumentująca industrialny charakter regionu i codzienne życie Śląska.

Grupa przyjaciół

To, co w rudzkim kole najcenniejsze, to jednak nie same klasery, ale otwartość na drugiego człowieka. Ta wspólnota nie pozwala, by czas ich pokonał. Wystarczy do nich podejść, porozmawiać – a być może, przy okazji poznawania historii małego skrawka papieru, odnajdzie się własną pasję i stanie częścią grupy, w której serdeczność jest równie ważna jak unikalność znaczka. 75 lat historii PZF w Rudzie Śląskiej to dopiero początek – z taką energią i międzypokoleniowym wsparciem, kolejne jubileusze są tylko kwestią czasu.

 


Komentarze